piątek, 2 października 2015

KaiSoo- My first kiss

Hihihi. Dzień dobry? Powracam z miniaturką KaiSoo, bo tak. Witamy Morte_Zanna i nową obserwatorkę, IswedWolf.
To ten, miłego czytania?
Tytuł: "My first kiss"
Paring: KaiSoo, ciut HunBaeków. 
Gatunek: Fluff
Rodzaj: one-shot, miniaturka
Autor: Kim Naree
Ostrzeżenia: Umm, język? W sensie słownictwo, nie język, że język. XD

-Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł- burknął Do Kyungsoo, patrząc na swojego kochanego przyjaciela ze zmarszczonymi brwiami.
-Oj, weź. Nic się nie stanie. To jest świetny pomysł na prezent. No weź, to będzie wyjątkowe.
-TAK. Pojebało cię, Baek? Mam oddać swojemu najlepszemu przyjacielowi od przedszkola swój pierwszy pocałunek? W ramach prezentu urodzinowego?
-Tak. A co?
Chłopak potargał swoją ciemną grzywkę w desperacji.
-Otaczają mnie kretyni- mruknął.
-Zobaczymy się na jego urodzinach- Baekhyun posłał mu buziaka i wybiegł radośnie z księgarni, w której jego przyjaciel pracował.
D.O został sam ze swoimi myślami.
                       *******************************************
-Wszystkiego najlepszego, Kai!- zawołali wszyscy, po czym każdy zaczął indywidualnie składać życzenia i dawać roześmianemu chłopakowi prezenty.
-Sto lat, Kkamjong- uśmiechnął się niepewnie Kyungsoo, gdy przyszła jego kolej.
-Hyung, nie masz dla mnie prezentu?- zapytał żartobliwym tonem solenizant, jednocześnie odgarniając ruchem głowy blond grzywkę. Starszy chłopak odruchowo spojrzał w stronę Baekhyuna, który puścił mu oczko i wrócił do flirtowania z drużyną koszykarską.
-Mam- mruknął w końcu, zagryzając wargę.- Ale nie mogę ci tego dać tu, przy ludziach.
-Tylko nie mów, że to pornosy- w oczach Kai'a błysnęło zainteresowanie.
-Nie. Jezus, Jongin, dziesięć lat temu byłeś o wiele mniej zboczony.
-No widzisz. Dorosłem.
-Taaa- zaśmiał się Kyung.- A teraz idź kroić tort, panie Dorosły.
-Jak tylko impreza się rozkręci, to pójdziemy do kuchni i dasz mi ten swój prezent, okay?
-Jasne- D.O opuścił wzrok. Już żałował, że poradził się Baeka. Ruszył w stronę przyjaciela.
-Przez ciebie się wkopałem, Byun- syknął. Szatyn zrobił wielkie oczy, po czym zachichotał.
-A jednak mnie posłuchałeś. I bardzo dobrze. Mam przeczucie, że dzisiaj życie waszej dwójki przeniesie się na nowy, lepszy poziom.
-Jeśli mówisz o związku, to nawet o tym nie myśl. Ja nie chcę być z nim w ten sposób. 
-I właśnie dlatego z własnej woli oddasz mu swój pierwszy pocałunek. I właśnie dlatego zachowujesz się tak w jego towarzystwie.
-Jak?- czarnowłosy zamrugał nerwowo.
-Wdzięczysz się. Bawisz grzywką. I za każdym razem, gdy na ciebie spojrzy, robisz się czerwony jak włosy Luhana.
-Ummmm...
-No właśnie.
Kyungsoo westchnął cicho, pozwalając przyjacielowi iść i flirtować dalej. Wszyscy objadali się tortem, a on po prostu potrzebował oddechu. Musiał się zastanowić nad słowami Baekhyuna, dlatego skrył się w swoim azylu- kuchni. Oparł się o blat i westchnął. Czyżby naprawdę... zakochał się w swoim najlepszym przyjacielu?
-O, tu jesteś. Dostanę teraz swój prezent?
Podniósł głowę, gdy zauważył ciemne dłonie opierające się o blat po bokach jego ciała. Kai uwielbiał to robić.
-Tak... Chyba tak.
-Chyba? Ej, obiecałeś.
D.O skinął głową, biorąc głęboki oddech. Uniósł głowę troszkę wyżej, by móc spojrzeć w ciemne oczy najlepszego przyjaciela. Jeszcze chwilę się zastanawiał, rozważał wszystkie za i przeciw. W końcu coś w nim powiedziało "pieprzyć to". Przysunął się trochę, wspiął się na palce i nieśmiało cmoknął go w usta.
Jongin zareagował błyskawicznie. Złapał niższego za ramiona i przyciągnął do siebie, całując go mocniej. Kyungsoo objął jego szyję, chcąc być jeszcze bliżej. To było to. Jego serce biło szalonym rytmem. Oderwali się od siebie po bardzo dłuższej chwili.
-Wszystkiego najlepszego, Jonginnie- szepnął starszy, patrząc na swoje stopy.
-Hyung- mruknął blondyn z zadowolonym uśmiechem.
-Przepraszam, ja...
-Hyung, kocham cię.
Ich oczy spotkały się, a po chwili znów złączyli wargi w czułym pocałunku.
-Ewwww- mruknął Baekhyun, zaglądając do kuchni, ale jednocześnie wykonał w myślach taniec zwycięstwa. Teraz mógł z czystym sumieniem wracać do swojego chłopaka.
-Baekkie, a ty znowu mieszasz się w sprawy innych?
-Nie mogłem się powstrzymać, Hunnie.
I razem ruszyli wypić cały alkohol na imprezie Kai'a.
KONIEC

-----------------------------------------------------------------------------
I jak? XDDD
Musiałam upchać HunBaeki, mianhae.

2 komentarze:

  1. słodkie rzeczy nie są w moim stylu, ale jeśli chodzi o Kaisoo to nigdy nie za dużo cukru w ff. Kyungsoo dał idealny prezent Jonginowi. Baekhyun miał rację, że spodoba się solenizantowi. miał świetny pomysł.
    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ALE SŁODKIEEE <3 cudowne *.*
    KAISOOOOOOO życiem ^^

    OdpowiedzUsuń